Placemaking, czyli „tworzenie miejsc” to wspólne zmienianie najbliższej okolicy w przestrzeń przyjazną, pełną życia i dopasowaną do potrzeb.
Zamiast patrzeć na miejskie skwery czy place wyłącznie przez pryzmat gotowych, profesjonalnych projektów, placemaking stawia na pierwszym miejscu zwykłych ludzi i relacje, które ich łączą. To podejście, w którym puste, mało atrakcyjne zakątki lub przestrzenie "bez wyrazu" przekształcamy w tętniące życiem punkty spotkań, odpoczynku czy integracji – i dokładnie tak, jak chcą tego sami użytkownicy tych przestrzeni.
Choć dziś placemaking brzmi nowocześnie, cała idea narodziła się w latach 60. XX wieku w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej na ulicach Nowego Jorku. Była to odpowiedź na ówczesny sposób planowania miast, który faworyzował samochody, wielkie autostrady i betonowe wieżowce, zupełnie zapominając o pieszych i lokalnych społecznościach.
Kluczową postacią tej rewolucji była Jane Jacobs – aktywistka i publicystka, która głośno sprzeciwiała się niszczeniu tradycyjnych sąsiedztw. Przekonywała, że miasto żyje tylko wtedy, gdy jego ulice i place są bezpieczne, pełne ludzi, a mieszkańcy mają wpływ na to, co dzieje się pod ich oknami.
W tym samym czasie badacze tacy jak William H. Whyte zaczęli z kamerami obserwować, jak ludzie zachowują się na miejskich placach. Zauważyli prostą rzecz: ludzie najchętniej zatrzymują się tam, gdzie mają gdzie usiąść, gdzie jest cień, zieleń i... inni ludzie. W połowie lat 70. powstała w USA organizacja Project for Public Spaces, która zebrała te wnioski i oficjalnie nazwała to podejście placemakingiem. Od tamtej pory ta idea inspiruje miasta na całym świecie – od Nowego Jorku, przez Kopenhagę, aż po polskie skwery.
Kluczowym elementem placemakingu jest prototypowanie. Co to oznacza w praktyce? Zamiast od razu wydawać duże fundusze na stałą i nieodwracalną przebudowę, najpierw testujemy różne rozwiązania „na żywo”. Na skwerze ustawiamy tymczasowe instalacje – mogą to być mobilne ławki, donice z zielenią, palety czy tymczasowe strefy zabaw i relaksu. Przez pewien czas wspólnie z nich korzystamy i sprawdzamy, co działa, a co nie.
Testujemy w praktyce: Sprawdzamy, czy ławki stoją w dobrym miejscu, czy cień jest tam, gdzie powinien, czy nowa aranżacja dobrze funcjonuje
Zmieniamy na bieżąco: Jeśli jakiś element się nie sprawdzi, możemy go łatwo przestawić lub zmodyfikować.
Ograniczamy błędy: Dopiero gdy wiemy, które pomysły były najciekawsze i najwygodniejsze, na ich podstawie projektujemy docelowe, trwałe zmiany.
Woodruff Park game zone, Congress Square Park SWA, Twin Springs Park, Republic Square i wiele innych...
zdjęcia poniżej pochodzą ze strony www.pps.org



